czwartek, 7 lipca, 2022
Strona głównaPolitykaMoskwa potwierdza: w tym roku Parada Zwycięstwa będzie mniejsza niż w ubiegłym

Moskwa potwierdza: w tym roku Parada Zwycięstwa będzie mniejsza niż w ubiegłym

29 kwietnia na stronie internetowej rosyjskiego Ministerstwa Obrony pojawiły się infografiki, zapowiadające tegoroczną Paradę Zwycięstwa. Szybki rzut oka na zeszłoroczny przebieg wydarzenia pozwala stwierdzić, że będzie ona mniej okazała niż w zeszłym roku.

W tym roku 9 maja w Moskwie pojawi się raptem kilku przebierańców (fot. Wikimedia)

9 maja to najważniejszy dzień w rosyjskim kalendarzu. To wtedy w Moskwie rokrocznie świętuje się rocznicę „zwycięstwa nad faszyzmem”, a na Placu Czerwonym organizowana jest wielka parada. W ubiegłych latach święto służyło tak użytkowi wewnętrznemu (powód dumy dla Rosjan), jak i zewnętrznemu, bo wokół Władimira Putina siadali przywódcy innych państw. W tym nie dość, że parada będzie okrojona, to przywódca Rosji będzie siedział sam.

Parada 2021 i parada 2022. Porównanie

Według informacji o składzie kolumn defiladowych, które w piątek opublikowało rosyjskie Ministerstwo Obrony, w 2022 roku w defiladzie weźmie udział 129 pojazdów wojskowych, a w 2021 roku było to 191 pojazdów wojskowych.

Wśród pojazdów, które brały udział w paradzie rok temu, ale nie pojawią się teraz, są czołgi T-80, samobieżne jednostki artyleryjskie 2S35 Koalitsiya-SV, wyrzutnie rakietowe TOS-1, samobieżny przeciwlotniczy zestaw artyleryjsko-rakietowy Pancyr-S1 oraz wszystkie pojazdy Rosgwardii.

Fot. Strona rosyjskiego ministerstwa obrony (wersja anglojęzyczna)

Na grafice widać, że na Placu Czerwonym pojawi się 10 czołgów T-72. Mowa o tym samym sprzęcie, który Polacy właśnie przekazali ukraińskiej armii. Tyle, że my oddaliśmy za naszą wschodnią granicę 200 sztuk nie najnowszych przecież pojazdów. Widać więc, że na froncie dla Rosjan ważna jest już każda lufa.

Obok pojazdów przemaszeruje 10 tys. piechurów, w tym młodzież zgromadzona w Junarmii (organizacja paramilitarna założona w 2016 roku, na paradę przybędzie 240 przedstawicieli), kadeci (480 osób) i zwykli milicjanci (380 osób). Dla porównania w zeszłym roku było to 12 tys. piechurów. Jest to więc zmiana, której może nie wychwycić oko przechodnia (a już na pewno nie telewizyjnego widza), ale dla nas stanowi ona istotną informację. Rosjanie nie chcą wycofywać swoich ludzi z frontu.

Te braki ministerstwo chce nadrobić w powietrzu, bo na moskiewskim niebie znajdzie się jeden samolot więcej niż w ubiegłym roku. To uzupełnienie łatwo jednak wyjaśnić. Dużo prościej jest przerzucić o kilkaset kilometrów samolot, niż rekruta wynoszącego komuś z domu pralkę.

Fot. Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej (wersja anglojęzyczna)

Putin będzie osamotniony

Wisienkę na torcie stanowi informacja, że wokół Władimira Putina nie pojawią się żadni przywódcy innych państw. Jak tłumaczy decyzję  Dmitrij Pieskow, rzecznik prasowy prezydenta Rosji, nie zaproszono żadnych zagranicznych przywódców, bo nie jest to „okrągła rocznica”. Pieskow dodał też, że jest to święto dla całej Rosji i wszystkich Rosjan.

Prawdziwe powody izolacji Putina są inne. Po pierwsze, mało kto chciałby w tym momencie się w Moskwie pojawić. Istnieje ryzyko, że z zaproszenia skorzystaliby tylko Aleksander Łukaszenka i Kim Dzong Un, co wyglądałoby komicznie, biorąc pod uwagę, że kiedyś na imprezę przyjeżdżali wszyscy przywódcy zachodniej Europy z Angelą Merkel na czele.

Po drugie, powszechnie znana jest paranoja Władimira Putina, który trzyma swoich doradców na odległość kuriozalnie długiego stołu. Gdyby zorganizować spotkanie dyplomatyczne dystans należałoby zmniejszyć, nie mówiąc już o wspólnym siedzeniu na jednej trybunie.

Zobacz też:

To_tylko Redaktor
Konto należące do redakcji TrueStory. Czasem wykorzystywane do puszczania niepodpisanych wiadomości od czytelników.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze