wtorek, 27 lutego, 2024
Strona głównaPrawoMorawiecki za karą śmierci. Zapomniał, że jesteśmy w UE

Morawiecki za karą śmierci. Zapomniał, że jesteśmy w UE

W odniesieniu do sprawy 8-letniego Kamila Mateusz Morawiecki stwierdził, że przywróciłby karę śmierci. Temat szybko podchwyciła Konfederacja, żartując z premiera i wskazując, że przecież skoro obecnie rządzi PiS, nic nie stoi na przeszkodzie, aby wprowadzić taką karę do kodeksu. Bez względu jednak na to, czy ktoś popiera takie rozwiązanie, czy też nie, sprawa prezentuje się o wiele bardziej skomplikowanie.

Mateusz Morawiecki wyraził swoje zdania o karze śmierci już dwukrotnie / fot. Wikimedia

Kara śmierci. PiS, Konfederacja i przeciętni obywatele

O śmierci 8-letniego Kamila wypowiadały się praktycznie wszystkie media w kraju. Bestialskie traktowanie chłopczyka skutkowało jego pobytem w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka przez 35 dni. Ostatecznie jednak dziecka nie udało się uratować. W sprawie szybko zabrał głos prokurator generalny Zbigniew Ziobro, który wyraził ubolewanie nad tym, że „w Polsce mamy tylko dożywocie”.

Podobna wypowiedź padła z ust Mateusza Morawieckiego, który uznał, że Polska powinna wzmocnić przepisy Kodeksu karnego. Premier otwarcie powiedział wówczas, że dla przestępstw, które są popełniane z tak dużą dozą okrucieństwa, najwyższą karą powinna być kara śmierci.

Z taką propozycją wyszło jeszcze kilka innych osób i trudno się temu dziwić – taki wymiar zbrodni zawsze bulwersuje człowieka, zwłaszcza kiedy sprawa jawi się jako pewna i oparta na mocnych dowodach. Egzekucja Johna Wayne’a Gacy’ego w latach 90. zebrała pod zakładem karnym sporą rzeszę obywateli amerykańskich, którzy śmierć seryjnego mordercy traktowali jak swoiste święto narodowe.

Myli się ten, kto dostrzega w wypowiedzi premiera pierwszą tego rodzaju deklarację. Morawiecki podobną kwestię wypowiedział znacznie wcześniej za pośrednictwem sesji na Facebooku. Przyznał on wtedy, że w jego opinii kara śmierci powinna być jak najbardziej dopuszczalna. Opowiedział się on za przemyśleśniem tej kwestii i delikatnie skrytykował fakt światowego trendu wycofywania się ze stosowania takiego rozwiązania.

A co na ten temat sądzą polscy obywatele? Jak wynika z Ogólnopolskiego Badania Wiktymizacyjnego Polaków, które Instytut Wymiaru Sprawiedliwości przeprowadził w 2020 roku, 43% respondentów opowiadało się za wprowadzeniem kary śmierci. Zbadano wówczas 5 tys. obywateli.

Kara śmierci. Za czy przeciw?

Zasadność kary śmierci stanowi temat sporu od bardzo dawna. Wspomnieć należy tu choćby o społeczno-politycznym ruchu abolicjonistów. Ich główny cel polegał na zniesieniu niewolnictwa, jednak oprócz tego wypowiadali się oni krytycznie wobec idei kary śmierci. Główny argument w tym wypadku stanowiło niezbywalne prawo do życia każdego człowieka. Skupmy się może zatem właśnie na przeciwnikach tej formy karania sprawcy.

Krytycy często uważają, że kara śmierci nie wykazuje skuteczności, gdyż nie odstrasza od popełniania przestępstw. Według mnie jest to argument, z którym trudno się zgodzić. Wiele badań przeprowadzonych w tej materii wykazało, że odczucia więźniów są raczej mieszane, a zatem niejednolite. To, co odstraszy jednego, na drugim nie zrobi w ogóle wrażenia. Kolejnym argumentem jest to, że państwo nie posiada moralnego prawa do uśmiercania, a życie pochodzi od Boga.

Tutaj słaby punkt na pewno stanowi kwestia braku możliwości udowodnienia, że coś takiego jak Bóg w ogóle istnieje. Nie wiemy, czy przypisano nam jakikolwiek sens życia, nie ulega za to wątpliwości, że wcześniej wspomniany Gacy zamordował kilkadziesiąt osób. Pojawia się jednak inna kwestia, która moim zdaniem posiada najmocniejszą siłę – pomyłki sądowej nie da się odwrócić. Już w 1995 roku „Wprost” zasygnalizował, że doszło do aż 11 pomyłek, na skutek czego egzekucję przeprowadzono na niewinnych osobach.

Jakie mamy zatem argumenty popierające karę śmierci? Otóż pozwala ona całkowicie wyeliminować ze społeczeństwa sprawców, wobec których resocjalizacja nie może niczego zdziałać. W polskim prawie nawet osoba z dożywociem ma często szansę wyjść na wolność. Dlatego moim zdaniem nasz system powinien działać tak, aby dożywocie nie stanowiło maksymalnego wymiary kary, a skazany mógł trafić za kratki przykładowo na 150 lat. Człowiek nie krasnolud, tak długo raczej nie pożyje. Zwolennicy wskazują także, że kara śmierci jak najbardziej odstrasza, ponieważ zakłada odebranie największego daru posiadanego przez człowieka. Jak już wspomniałem, to zależy.

Powołam się po raz trzeci na morderczego klauna Gacy’ego – nigdy nie wyraził on skruchy ani nie zapewnił, że chciałby zwrócić życie swoim ofiarom. Ostatnie jego słowa przed ustaniem funkcji życiowych brzmiały „Pocałujcie mnie w dupę”. Kara śmierci zdawała się go nie przerażać. I w końcu, kara śmierci zaspokaja społeczne poczucie sprawiedliwości. Dla mnie główny problem stanowi jednak to, że łatwo z takiej egzekucji uczynić sobie formę rozrywki. Choć nie ukrywajmy – już dzisiaj w Stanach Zjednoczonych funkcjonują kanały transmitujące rozprawy sądowe.

Póki jesteśmy w UE, nie ma na to szans

Obecnie Białoruś stanowi jedyne państwo znajdujące się w Europie, gdzie praktykuje się karę śmierci. Jednakże wszystkie kraje należące do Unii Europejskiej nie mogą powrócić do takiego rozwiązania ze względu na standardy wyznaczone przez Radę Europy. Po odpowiedzi udzielonej podczas sesji na Facebooku premier Morawiecki zdecydował się trochę zdystansować od swych słów, nagle przypomniawszy sobie o pewnych zobowiązaniach wspólnotowych.

Rzecznik rządu Piotr Müller dodał wówczas, że premier wyłącznie wyraził własny pogląd na sprawę, zaś samej kary śmierci przywrócić oczywiście nie można, gdyż RP jest sygnatariuszem Karty Praw Człowieka, a ta całkowicie zabrania wprowadzenia takiej opcji.

Warto przypomnieć, ze ostatni wyrok śmierci w Polsce wykonano 21 kwietnia 1988 roku w krakowskim więzieniu na Montelupich. 29-letni Stanisław Czabiński odpowiadał wtedy za brutalny gwałt i zabójstwo kobiety. Kary śmierci uniknął za to Mariusz Trynkiewicz, którego wyrok na mocy amnestii zamieniono na 25 lat pozbawienia wolności. Bardzo zbulwersowało to opinię publiczną, ponieważ mężczyzna zamordował czterech chłopców.

Choć nie jestem wielkim ani nawet średniej wielkości fanem Korwina, uważam, że poruszył on kiedyś ważną kwestię. Mianowicie, czy osoby krytykujące karę śmierci popierają procesy norymberskie. Jakby nie patrzeć, zbrodniarze stracili na ich skutek życie i wpisywało się to jak najbardziej w analizowany temat. Jeśli okazałoby się, że procesy nazistowskich zbrodniarzy miały poparcie wśród takich osób, to w ich sposobie myślenia istniałaby wtedy pewna niekonsekwencja. I paradoks ten może odnosić się też do obecnej sytuacji i potencjalnego scenariusza, w którym Putin zostałby osądzony.

Czytaj także:

Sebastian Jadowski-Szreder
Sebastian Jadowski-Szrederhttps://www.jadowskiszreder.pl/
Youtuber i pisarz, twórca zbioru opowiadań "Incydenty Antoniego Zapałki", hobbystycznie zbieracz filmów i pasjonat horrorów, a także starych gier. Główną sferą jego zainteresowań jest popkultura z wyraźnym zaakcentowaniem elementów retro.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze