niedziela, 14 lipca, 2024
Strona głównaPolitykaKurski dostał robotę w Banku Światowym, ale praktycznie nie będzie miał tam...

Kurski dostał robotę w Banku Światowym, ale praktycznie nie będzie miał tam żadnych obowiązków

W środę mediami wstrząsnęła wiadomość o nowej posadzie Jacka Kurskiego. Były szef TVP dostał pracę w Banku Światowym. Konkretnie zostanie Alternate Executive Directorem szwajcarsko-polskiej konstytuanty. Co to właściwie oznacza? Ostatecznie bardzo niewiele.

Jacek Kurski dostał bardzo dobrze płatną pracę, w której jednocześnie nie będzie w stanie wyrządzić szkód (fot. Wikimedia)

Chwilę po tym gdy ogłoszono, że Jacek Kurski dostanie pracę w Banku Światowym polski twitter oszalał. Politycy opozycji jednogłośnie stwierdzili, że to skandal i nagroda za dotychczasową wierność okazywaną Prawu i Sprawiedliwości. To oczywiście prawda, tym bardziej, że Jack Kurski otrzymał nowe stanowisko na wniosek prezesa Narodowego Banku Polskiego. Prawdziwe są również stwierdzenia mówiące, że Kurski nie wierzy w wyborcze zwycięstwo PiS. Gdyby wierzył, to pewnie zdecydowałby się rządową posadę, którą proponował mu Jarosław Kaczyński (prawdopodobnie chodziło o ministerstwo cyfryzacji). Ewidentnie jednak były szef TVP nie widział nic atrakcyjnego w braniu niskopłatnej i obarczonej wysoką odpowiedzialnością roboty na kilka miesięcy.

Alternate Executive Director czyli kto?

Zamiast tego Kurski wybrał posadę alternate executive directora szwajcarsko-polskiej konstytuanty w Banku Światowym. Co właściwie kryje się pod tak skomplikowanym pojęciem? Okazuje się, że bardzo niewiele. Po pierwsze, cała ta konsytutnta jest ciałem doradczym, którego celem jest omówienie najważniejszych zagadnień i trendów na rynkach światowych i próba osiągnięcia wspólnego stanowiska. W jej skład wchodzą: Polska, Szwajcaria, Serbia, Kazachstan, Tadżykistan, Turkmenistan, Kirgistan i Uzbekistan. Umówmy się, że poza Szwajcarią, żadne z tych państw nie ma najmniejszych szans na nadawanie tonu światowej gospodarce. Po drugie, Kurski będzie zastępcą dyrektora, którym jest Szwajcar. Do tej pory taką funkcję pełnił Polak – Jerzy Hylewski. Z chęcią zapytalibyśmy pana Jerzego o jego zakres obowiązków, ale to człowiek pozbawiony mediów społecznościowych, konta na LinkedInie, Wikipedii czy własnej strony internetowej. Wszystko co mówi nam o nim Google, to że był pracownikiem NBP i napisał kilka prac naukowych z zakresu ekonomii.

Najgorsze co może się wydarzyć, to że Jacek Kurski kompletnie się wygłupi, a przedstawiciele Kirgistanu i Serbii nie będą go traktowali poważnie. Sprawdziliśmy i zgodnie z naszymi przewidywaniami okazało się, że do takich ciał trafiają raczej ludzie z długoletnim doświadczeniem w finansach publicznych. W tym sensie nominacja dla Jacka Kurskiego faktycznie może być zaskakująca zarówno dla nas jak i dla jego przyszłych kolegów z pracy.

PiS zdecydowało się schować Kurskiego do pawlacza, ale żeby było milej pawlacz jest ze złota. Jego talenty w uprawianiu propagandy wciąż są wysoko cenione, a Jarosław Kaczyński woli nie przekreślać wspólnej przyszłości. Dlatego znaleziono mu robotę, która będzie wymagała minimum wysiłku, a jednocześnie okaże się być wysoce opłacalna. Kurski zarobi ponad 200 tys. dolarów rocznie, a więc takie pieniądze przy których uposażenie szefa TVP wydaje się być drobnymi.

Zobacz też:

To_tylko Redaktor
To_tylko Redaktor
Konto należące do redakcji TrueStory. Czasem wykorzystywane do puszczania niepodpisanych wiadomości od czytelników.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze