czwartek, 6 października, 2022
Strona głównaEkologiaTo nie żart, poczta będzie wozić węgiel. FELIETON SIEMIONA

To nie żart, poczta będzie wozić węgiel. FELIETON SIEMIONA

„Poczta Polska będzie dowozić węgiel”, dowiadujemy się z porannej prasy. Nie, prima aprilis był pół roku temu. Żarty się skończyły, ale pewien niepokój pozostał: czy oprócz znaczków na list polecony, różańców, książek o Żołnierzach Wyklętych i maseczek na covida regały urzędów pocztowych przyozdobią teraz gustowne worki eko-groszku?

A do paczkomatów będziemy wsadzać awiza

A jeśli tak, to jak go będą sprzedawać?

W workach po 25, 50 i 100 kilogramów? Albo, co gorsza, luzem? – Pani nasypie mi do reklamówki, złociutka – będą mówili klienci, a węglowy pył będzie się sypał na awiza i prószył na państwowego orła, cierpliwie znoszącego to wszystko na swej oficjalnej grzędzie pod sufitem. Czy tak?

Skądże znowu, tłumaczą państwowi menedżerowie. Po prostu, kopalnie szukały przewoźnika, a Poczta Polska, która akurat miała wolne moce transportowe, zaproponowała im najtańszą cenę przewozu węgla na paletach. Skoro kioski Ruchu sprzedają hot-dogi, stacje benzynowe alkohol, a banki lewe obligacje Get Backu, kto zabroni Poczcie Polskiej popróbować sił w biznesie węglowym?

Dla osób obeznanych z realną ekonomią (a są jeszcze takie nawet w krainie wizji, od których zawiesza się PowerPoint), węglowa przygoda pocztowców to jednak coś więcej niż ciekawostka typu grzyb-olbrzym z Borów Tucholskich. To znak nadciągającej zmiany o skali geologicznej. W czasach prehistorycznych zapędzone w pułapkę mamuty zaczynały tratować się nawzajem i włazić sobie na włochate plecy. Dzisiaj nagła dekarbonizacja gospodarki i jeszcze prędsze wyparcie tradycyjnej poczty przez e-mail, paczkomaty i kurierów, do podobnego narożnika zapędziły państwowy przemysł węglowy oraz Pocztę Polską. Każda z tych szacownych skądinąd instytucji zamiast ewoluować – co wymaga czasu i świadomego wysiłku – próbuje rada w radę złączyć szyki i jak w kinowej „Epoce lodowcowej” wspólnie zmykać przed napierającym potopem.

Jak długo jednak poczta będzie wozić węgiel, a kopalnie go wydobywać? Prezydent Andrzej Duda twierdzi, że węgla „wystarczy nam na 200 lat”. Może to oznaczać, że i Poczta Polska ma na 200 lat zapewniony byt biznesowy, wożąc nasze czarne złoto od kopalni do kopalni na stale doskonalonych przez nas europaletach. Jest jednak jeszcze inna możliwość. Taka, mianowicie, że już za chwilę wszystko to: węgiel, europalety i sama Poczta Polska, trafią do Muzeum Ziemi, gdzie można je będzie oglądać razem ze szkieletami mamutów. I tylko wąsów listonosza będzie nam żal – reszty, jakoś nie.

Piotr Siemion
Pisarz i prawnik. Autor powieści "Niskie łąki" i "Finimondo" oraz dzienników "Dziennik roku węża". Tłumacz literatury amerykańskiej m.in. prozy Thomasa Pynchona.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze