sobota, 24 lutego, 2024
Strona głównaPolitykaLewica. Jak ma przebić próg 10 proc. poparcia?

Lewica. Jak ma przebić próg 10 proc. poparcia?

Lewica wchodząc do Sejmu była języczkiem u wagi, ale pojawienie się ruchu Polska 2050 Szymona Hołowni ewidentnie popsuło nastroje w szeregach ugrupowania Włodzimierza Czarzastego. O tym, co mogłoby pomóc tej partii, mówi z Michał Syska, ekspert Instytutu Myśli Politycznej im. Ferdinanda Lassalle’a.

Zdjęcie z jesieni 2019, zrobione przed spektakularną klęską Roberta Biedronia w wyborach prezydenckich
  • Poparcie Lewicy waha się od 7 do 12 proc.
  • Ambicje partii sięgały dużo wyżej, zostały zablokowane przez pojawienie się ruchu Polska 2050
  • Ugrupowanie zamiast wyjść z impasu, pogrąża się w bratobójczej walce

Jan Rojewski: Dlaczego lewicy nie idzie?

Michał Syska: Powodów jest kilka. Poparcie na poziomie 10 proc. odpowiada zapewne zapotrzebowaniu wyborców na treść i styl prezentowany przez tę formację. Patrząc na przekrój społeczny wyborców Lewicy, widać dużą reprezentację osób z dobrym wykształceniem i wysokim statusem społecznym. To ludzie, dla których ważne są kwestie kulturowe, takie jak stosunek państwa do mniejszości seksualnych, relacje między państwem a Kościołem czy prawa kobiet. Co ciekawe, w kwestiach ekonomicznych to często osoby liberalne.

To akurat kłóci się z programem lewicy.

Owszem, ale to wyborcy dla których, kwestie światopoglądowe są ważniejsze. Jeśli popatrzymy wstecz, to ugrupowania, które budowały poparcie na liberalizmie kulturowym zawsze zatrzymywały się w okolicach 10 proc. Spójrzmy choćby na Unię Pracy, która osiągnęła niezły wynik w 1993 roku. To był paradoks, bo Unia adresowała swój apel do elektoratu pracowniczego, a w rzeczywistości zdobyła poparcie dzięki energii komitetów zbierających podpisy pod ustawą mającą zliberalizować prawo aborcyjne, w które byli zaangażowani politycy tej partii. Analogiczny wynik osiągnął ruch Palikota przed dekadą. To partia, która miała mocny antyklerykalny komunikat, ale niewiele więcej.

Czy Lewica w takim razie jest w ogóle w stanie poszerzyć swój elektorat?

Pytanie o kogo? Mowa o środowisku, w którym istnieje duża tęsknota za klasycznym elektoratem socjaldemokratycznym, który głosuje na jakąś formację, bo widzi w niej gwaranta swoich praw ekonomicznych i bezpieczeństwa socjalnego. Gdyby Lewica chciała iść w tym kierunku, musiałaby głośniej mówić o kwestiach społeczno-ekonomicznych. Do tego prezentować polityków wiarygodnych w tych tematach. Problemem jest także to, jak Lewica mówi o kwestiach kulturowych, a jest to język tożsamościowy i mało perswazyjny. Dla dużej części tych pożądanych i potencjalnych wyborców trudny do przyjęcia.

Innymi słowy, jest to po prostu niemożliwe?

Możliwe. Do tego nie trzeba zmieniać postulatów, może trzeba zrewidować ich hierarchię, a na pewno język. Ten powinien być bardziej inkluzywny, otwarty na różne wrażliwości. Niegdysiejsze sukcesy czy to socjaldemokratów w Europie, czy Partii Demokratycznej w USA polegały właśnie na używaniu języka tworzącego wspólny mianownik dla różnych grup społecznych. Takiego, dzięki któremu klasa ludowa i klasa średnia uświadamiają sobie, że mają w wielu obszarach wspólne aspiracje i interesy.

Zmiana, którą sugerujesz jest tak duża, że chyba mogłaby ją wprowadzić tylko silna ręka. Prezes, który niczym Kaczyński powie, że ci, którzy chcą z nami budować, mogą zostać, ale nikogo nie będziemy trzymać na siłę.

Na pewno nasza polityka jest spersonalizowana i na pewno problemem Lewicy jest brak wyraźnego przywództwa. Nie ma osoby, w której wyborca mógłby widzieć egzemplifikację swoich pragnień; która byłaby w stanie wiarygodnie przedstawić narrację mówiącą, że Lewica to emanacja aspiracji większości społeczeństwa, a nie tylko małych grup podkreślających swoje kulturowe odrębności.

Czy wśród obecnych polityków Lewicy widzisz kogoś, kto udźwignąłby takie zadanie?

Taki przywódca musi wykreować się sam i od podstaw stworzyć swoje środowisko.

Michał Syska, ekspert Instytutu Myśli Politycznej im. Ferdinanda Lassalle’a.
Jan Rojewski
Jan Rojewskihttps://truestory.pl
Pisarz, dziennikarz. Publikował m.in. na łamach Gazety Wyborczej, Rzeczpospolitej, Onetu, Tygodnika Powszechnego. Był stałym współpracownikiem Wirtualnej Polski i Tygodnika POLITYKA. Od września 2021 roku redaktor naczelny True Story.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze