wtorek, 28 września, 2021
Strona głównaPolitykaLewica. Jak ma przebić próg 10 proc. poparcia?

Lewica. Jak ma przebić próg 10 proc. poparcia?

Lewica wchodząc do Sejmu była języczkiem u wagi, ale pojawienie się ruchu Polska 2050 Szymona Hołowni ewidentnie popsuło nastroje w szeregach ugrupowania Włodzimierza Czarzastego. O tym, co mogłoby pomóc tej partii, mówi z Michał Syska, ekspert Instytutu Myśli Politycznej im. Ferdinanda Lassalle’a.

Zdjęcie z jesieni 2019, zrobione przed spektakularną klęską Roberta Biedronia w wyborach prezydenckich
  • Poparcie Lewicy waha się od 7 do 12 proc.
  • Ambicje partii sięgały dużo wyżej, zostały zablokowane przez pojawienie się ruchu Polska 2050
  • Ugrupowanie zamiast wyjść z impasu, pogrąża się w bratobójczej walce

Jan Rojewski: Dlaczego lewicy nie idzie?

Michał Syska: Powodów jest kilka. Poparcie na poziomie 10 proc. odpowiada zapewne zapotrzebowaniu wyborców na treść i styl prezentowany przez tę formację. Patrząc na przekrój społeczny wyborców Lewicy, widać dużą reprezentację osób z dobrym wykształceniem i wysokim statusem społecznym. To ludzie, dla których ważne są kwestie kulturowe, takie jak stosunek państwa do mniejszości seksualnych, relacje między państwem a Kościołem czy prawa kobiet. Co ciekawe, w kwestiach ekonomicznych to często osoby liberalne.

To akurat kłóci się z programem lewicy.

Owszem, ale to wyborcy dla których, kwestie światopoglądowe są ważniejsze. Jeśli popatrzymy wstecz, to ugrupowania, które budowały poparcie na liberalizmie kulturowym zawsze zatrzymywały się w okolicach 10 proc. Spójrzmy choćby na Unię Pracy, która osiągnęła niezły wynik w 1993 roku. To był paradoks, bo Unia adresowała swój apel do elektoratu pracowniczego, a w rzeczywistości zdobyła poparcie dzięki energii komitetów zbierających podpisy pod ustawą mającą zliberalizować prawo aborcyjne, w które byli zaangażowani politycy tej partii. Analogiczny wynik osiągnął ruch Palikota przed dekadą. To partia, która miała mocny antyklerykalny komunikat, ale niewiele więcej.

Czy Lewica w takim razie jest w ogóle w stanie poszerzyć swój elektorat?

Pytanie o kogo? Mowa o środowisku, w którym istnieje duża tęsknota za klasycznym elektoratem socjaldemokratycznym, który głosuje na jakąś formację, bo widzi w niej gwaranta swoich praw ekonomicznych i bezpieczeństwa socjalnego. Gdyby Lewica chciała iść w tym kierunku, musiałaby głośniej mówić o kwestiach społeczno-ekonomicznych. Do tego prezentować polityków wiarygodnych w tych tematach. Problemem jest także to, jak Lewica mówi o kwestiach kulturowych, a jest to język tożsamościowy i mało perswazyjny. Dla dużej części tych pożądanych i potencjalnych wyborców trudny do przyjęcia.

Innymi słowy, jest to po prostu niemożliwe?

Możliwe. Do tego nie trzeba zmieniać postulatów, może trzeba zrewidować ich hierarchię, a na pewno język. Ten powinien być bardziej inkluzywny, otwarty na różne wrażliwości. Niegdysiejsze sukcesy czy to socjaldemokratów w Europie, czy Partii Demokratycznej w USA polegały właśnie na używaniu języka tworzącego wspólny mianownik dla różnych grup społecznych. Takiego, dzięki któremu klasa ludowa i klasa średnia uświadamiają sobie, że mają w wielu obszarach wspólne aspiracje i interesy.

Zmiana, którą sugerujesz jest tak duża, że chyba mogłaby ją wprowadzić tylko silna ręka. Prezes, który niczym Kaczyński powie, że ci, którzy chcą z nami budować, mogą zostać, ale nikogo nie będziemy trzymać na siłę.

Na pewno nasza polityka jest spersonalizowana i na pewno problemem Lewicy jest brak wyraźnego przywództwa. Nie ma osoby, w której wyborca mógłby widzieć egzemplifikację swoich pragnień; która byłaby w stanie wiarygodnie przedstawić narrację mówiącą, że Lewica to emanacja aspiracji większości społeczeństwa, a nie tylko małych grup podkreślających swoje kulturowe odrębności.

Czy wśród obecnych polityków Lewicy widzisz kogoś, kto udźwignąłby takie zadanie?

Taki przywódca musi wykreować się sam i od podstaw stworzyć swoje środowisko.

Michał Syska, ekspert Instytutu Myśli Politycznej im. Ferdinanda Lassalle’a.
Jan Rojewskihttps://truestory.pl
Pisarz, dziennikarz. Publikował m.in. na łamach Gazety Wyborczej, Rzeczpospolitej, Onetu, Tygodnika Powszechnego. Był stałym współpracownikiem Wirtualnej Polski i Tygodnika POLITYKA. Od września 2021 roku redaktor naczelny True Story.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj
This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

Najpopularniejsze

Ostatnie komentarze

WordPress Cookie Plugin by Real Cookie Banner