wtorek, 28 września, 2021
Strona głównaPolitykaDurczokracja. Ustrój, o którym się filozofom nie śniło

Durczokracja. Ustrój, o którym się filozofom nie śniło

Jak być może wiecie, Kamil Durczok po raz kolejny próbuje wrócić na scenę medialną. Tym razem pomóc zapomnieć o jego przeszłości ma aplikacja „Durczokracja”. Nie daliśmy się zwieść. Wiemy, że „durczokracja” to coś więcej niż program na telefonie. To cały nowy ustrój?

A co jeśli Durczokracja to nie aplikacja, tylko nowy ustrój polityczny? Fot. Wikimedia
  • A gdyby tak każdy miał nieograniczony dostęp do wódy i automatycznych samochodów?
  • A gdyby za popełnione czyny nie ponosiło się konsekwencji?
  • A gdyby tak każdy mógł być Durczokiem?

Często jest tak, że obserwujecie jakiś element otaczającej was rzeczywistości i zaczynacie zastanawiać się, dlaczego to nadal się tu znajduje. Zdychający kwiatek w kącie parapetu, niepodlewany od miesiąca, ale nadal puszczający kolejne listki. Resztka zapiekanki z tyłu lodówki, zastawiana tylko kolejnymi produktami, bo nikomu się jej nie chce wyrzucić. Kamil Durczok w dalszym ciągu utrzymujący się gdzieś na powierzchni bańki medialnej mimo kolejnych skandali, które wybuchają wokół niego jak bomby. Tym razem popularny dziennikarz pod płaszczykiem apki na telefon proponuje nam autorski, skrajnie wolnościowy ustrój polityczny, który filozofom ani anarchistom się nie śnił. Popatrzmy zatem, jak będzie w durczokracji?

„Jestem kurwa skazany, ale nie potępiony” – Tomasz Chada

1. Anarchistyczne podejście do pieniądza

W okolicach 2009 r. Kamil Durczok i jego ówczesna żona postanowili zawrzeć umowę kredytu frankowego. Zabezpieczeniem spłaty miał być weksel in blanco. Gdy w 2019 r. bank postanowił wypełnić blankiet na kwotę ok. dwóch milionów franków szwajcarskich, okazało się, że, kto by pomyślał, p. Marianna zakwestionowała swój podpis. Zgodnie z przepisami prawa wekslowego za zobowiązanie z weksla odpowiada, upraszczając, osoba, która się na nim własnoręcznie podpisała. Zatrudniony przez prokuraturę biegły miał o tej sprawie wypowiedzieć się dosyć jednoznacznie. 

Czy na sali jest grafolog?

W marcu 2021 r. do Sądu Okręgowego w Warszawie został skierowany w tej sprawie akt oskarżenia. Prokuratura podała ponadto, że Kamil Durczok miał sfałszować nie tylko powyższy weksel, ale również dwa oświadczenia o poddaniu się egzekucji przez żonę oraz o ustanowieniu hipotek na nieruchomościach w Katowicach i w Szczyrku. Dokumenty te, podobnie jak weksel in blanco, stanowią popularne sposoby zabezpieczenia spłaty długu stosowane przez banki. Naczelny ideolog durczokracji przyznał się ponoć do podrobienia podpisów, ale zaprzecza, żeby przedłożył pisma celem wyłudzenia kredytów. Przecież to tylko podpis, prawda?

Najważniejsze, żeby pieniądze zostały w naszych kieszeniach, a nie w skarbcach bankierów. Jak widzimy, durczokrację wyróżnia absolutnie anarchistyczne podejście do pieniądza. Potwierdza to Kamil Durczok, który w swoim wpisie komentującym sprawę napisał m.in. że przyjdzie czas „na pociągnięcie do odpowiedzialności banku i pracujących w nim ludzi, którzy powinny wiedzieć, do czego doprowadziła ich chciwość, zachłanność i nieetyczne działania.” Do czego? Do prawdopodobnych kilku lat odsiadki dla Diogenesa XXI wieku.

2. Samochody z autopilotem i pół litra dla każdego

Janusz Korwin-Mikke powiedział kiedyś, że drogi nie są od bezpieczeństwa, tylko od prędkości. Jeśli myślicie, że popularny JKM to ekstremista, to będziecie zdziwieni, że to właśnie w durczokracji maksyma ta zostanie wcielona w życie aż do przesady. W starych dziełach kultury bardzo często bohater o twarzy Marka Hłaski pije litra i wraca autem do domu. Dlaczego by tego nie połączyć? Zwłaszcza, gdy już z pieniędzy zabranych bankierom kupimy sobie BMW X6 o mocy prawie 600 koni. Systemy wspomagające jazdę same nas poprowadzą i pozwolą pojazdowi mknąć po autostradach jak strzała, gdy my zalani w pałę będziemy pracować nad deklaracją ideową durczokracji, albo czymkolwiek innym. Skazani będziemy tylko przez niektórych (w domyśle, nie przez wolne sądy, za które zresztą marzłem lata temu, ale przez hejterów i szyderców z internetu). Tomasz Hajto, Piotr Najsztub i Beata Kozidrak lubią to.  

3. Nikt nie może być zatrzymany, nawet jeśli chce tego sąd

Sam zainteresowany twierdzi, że durczokracja to tylko niewinna apka na telefon, będąca rodzajem niezależnego portalu informacyjnego. Nie dajcie się zwieść – takim portalem może być co najwyżej truestory.pl. Być może, gdyby nie widmo kilkuletniej kary bezwzględnego więzienia, „Durczokracja” miałaby sens? Życie to nie Rodzina Soprano, w Polsce trudno prowadzi się biznes zza krat. Tajemnicą poliszynela jest to, że chodzi o coś innego. O ideologiczny manifest. Nikt nie spodziewa się tej anarchistycznej bomby – prawo bankowe, przepisy drogowe, prawo narkotykowe, prawo pracy i pewnie wiele innych – w durczokracji to już nie będzie potrzebne.

ARTYKUŁY POWIĄZANE

1 KOMENTARZ

  1. A gadałem z Kamilkiem na Instagramie jakiś czas, póki nie zacząłem mówić o jego innych kontach z których sam się komentuje i walczy z nieprzychylnymi sobie opinani.

    Szkoda że opka jest płatna, myślałem by tam wbić i porobić mu jeszcze fermentu ale ten twór jest nastawiony wyłącznie na wyciągnięcie kasy z tej resztki naiwnych.

    Chociaż 30 zł za materiał na artykuł to nie jest wcale tak dużo

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj
This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

Najpopularniejsze

Ostatnie komentarze

WordPress Cookie Plugin by Real Cookie Banner