Zbyszek, pamiętasz tego warchoła co się śmiał, że jak można zgwałcić prostytutkę?

Jak mógłbym zapomnieć. Takiej prowokacji jak na niego to jeszcze na nikogo nie szykowałem.

No właśnie. Ciekawe jak on to robił, że zawsze wypływał na powierzchnie. Ta afera miała go całkiem zatopić, a on jakoś się na tej powierzchni utrzymał.

Bo jak to mówią, "co ma wisieć, nie utonie"!

POPRZEDNI POST POWRÓT NASTĘPNY POST

UWAGA:
Ta strona zawiera wyłącznie treści SATYRYCZNE.
Wszelkie przedstawione w serwisie treści mają charakter całkowicie FIKCYJNY, w szczególności wypowiedzi przypisane do poszczególnych osób NIE SĄ CYTATAMI ANI PARAFRAZAMI.
Treści zawarte na stronie mogą być nieodpowiednie dla osób nieletnich i wrażliwych.

Dodatkowo strona używa plików cookie (wyłącznie do zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu).
Jeśli któraś z powyższych rzeczy Ci nie odpowiada powinieneś niezwłocznie opuścić tą stronę.